życzenie optymisty

Jakie życzenie wypowiedzieć? Aby nie zapeszyć, pomóc szczęściu i wreszcie realizować marzenie… Wiadomo, u progu Nowego Roku działa wyobraźnia! Liczą się tylko rzeczy dobre i piękne, ważna jest nowa droga… A może zdać się na ślepy los? Co wygra – misternie nakreślony plan działania? Czy może, przeznaczenie napisze swój alternatywny scenariusz?

Wchodzę w 2018 rok z głową pełną pomysłów i planów. Z zapasem twórczej energii i optymizmu. Uśmiecham się do siebie na wspomnienie ostatnich miesięcy, które były jednymi z najfajniejszych jakie mnie spotkały w ciągu ostatnich kilku lat. Tak, było energetycznie, kreatywnie i może to zabrzmi górnolotnie – magicznie. Ale ja wierzę, że jeśli robi się coś, co naprawdę się kocha, to jest w tym magia. Dobra energia, która idzie w świat, a ten ją odwzajemnia i życzliwie puszcza oko. I wtedy dzieją się niesamowite rzeczy – spotykasz fantastycznych ludzi, odczytujesz znaki i wreszcie się nie boisz.

Cokolwiek możesz zrobić lub marzysz o tym, że możesz, zacznij to robić. Śmiałość zawiera w sobie geniusz, magię i siłę. J.W.Goethe

Zerkając w przeszłość, przypominam sobie częste potknięcia, porażki i towarzyszące im uczucie rozczarowania, niepewności, a potem rozżalenia. Po jakimś czasie cały ten „gorzki koktajl” sytuacji przybrał swój niepowtarzalny urok. Nie wystraszyło mnie to, nie zniechęciło… no może trochę. Szukałam dalej najlepszej drogi, która dawała mi nie tylko satysfakcję materialną, ale także była bliska mojemu wnętrzu i wypływała z głębi serca. Wydawało mi się to nieosiągalne, wręcz niemożliwe. A jednak. Mogę stwierdzić, że odnalazłam swoją ścieżkę. Coś, co nadaje mojemu życiu miarowy bieg i określony kierunek. Sprawiam radość sobie, wykonując rzeczy, które uszczęśliwiają innych.

Na początku wszystko wydawało się zupełnie niepozorne i tak nieidealne… Nic nie zapowiadało przełomu. Krok po kroku z cichą wiarą, że wreszcie się uda postanowiłam ruszyć w świat – do ludzi. Spodziewałam się krytyki i wielu niepochlebnych uwag. Wychodząc z założenia, że zawsze coś pozytywnego z tej krytyki wynika. Nie zrażałam się, a nawet uznałam to, za pozytywną stronę swoich działań. 

Małe szanse są często początkiem wielkich przedsięwzięć.  Demostenes

Było warto. Uruchomiłam swoja wewnętrzną siłę. Wymieszałam z dużą dawką optymizmu, kreatywności i poczuciem sensu – dzięki temu nie mogło się nie udać. Nie bałam się realizacji marzenia. Nie bałam się podjęcia decyzji, a przede wszystkim nie podążałam za stadem. Wybrałam własną drogę, która nie zawsze była taka prosta i przyjemna, ale tworzę coś, co wypływa z głębi mojego serca i wnosi radość.

Ciszę się, że dawno temu u progu kolejnego roku powiedziałam życzenie :))) Ułożyłam sobie plan. Wcale nie był idealny… Resztą zajął się los: przemili ludzie, chęć nauki i moja otwartość na to, co proponuje mi życie. Zrobiłam mały krok. Teraz, czas na kolejny. Czy przeznaczenie okaże się równie łaskawe? Myślę, ze wszystko zależy ode mnie, od tego, co czuję, myślę, jaką energią emanuje. Dlatego wchodzę w 2018 z nadzieją na lepszy czas i w towarzystwie życzliwych osób, z twórczą wizją. 

Nie pytaj siebie czego potrzebuje świat. Zapytaj się, co dodaje ci sił i podążaj za tym. Bo z tego właśnie świat potrzebuje: ludzi, którzy są pełni sił- H. Thruman

 

  Na dobry początek Nowego Roku, życzę wiary we własne siły, realizacji planów i marzeń. Abyśmy pamiętali, że jesteśmy zdolni do rzeczy, o których nam się nie śniło! Jesteśmy dobrzy i sprawczy. A marzenia się spełniają!!!

I jak zawsze, dużo zdrowia i pogody ducha!